Przeżył masakrę w klubie. Teraz napisał list otwarty do mordercy 50 osób, którym poruszył miliony ludzi na całym świecie

NEWSY POLECANE
bsnrk
1
223

W nocy z soboty na niedzielę uzbrojony w karabin maszynowy Amerykanin pochodzenia afgańskiego, 29-letni Omar Mateen, wszedł do popularnego klubu gejowskiego w Orlando na Florydzie i otworzył ogień. Zabił 50 osób, ranił 53. Jedną z osób, które tej nocy były w klubie Pulse jest Alejandro A. Francisco, który napisał do sprawcy list. Poniżej tłumaczymy go w całości:

Jestem młodym gejem, który urodził się w New Jersey, a potem wychowywał w Orlando. Kocham moich przyjaciół, moich rodziców, jestem pół-Portkorykańczykiem, pół-Domikańczykiem, mam 21 lat, o drugiej nad ranem w niedzielę prawie straciłem życie.

Polecamy: 15 rzeczy, o których mogłeś nie wiedzieć, że robią je osoby homoseksualne

Alejandro

1

Poszedłem do klubu Pulse, bo czuję się tam dobrze i mogę być sobą. Było tam ze mną paru znajomych, w tym Stanley. Stanleya już nigdy nie zobaczę. Zabrałeś go ode mnie na zawsze.

Sobota to była noc latynoska, dla mnie wyjątkowo ważna, bo był to też Dzień Parady Dumy Portorykańskiej. Było naprawdę gorąco tej nocy, a klub po brzegi wypełniony był tańczącymi i bawiącymi się ludźmi. Aż do czasu, gdy ty się tam pojawiłeś.

Ja byłem na miejscu o 11 wieczorem. Jestem stałym bywalcem tego klubu od paru lat, to wspaniałe miejsce, żeby poczuć się sobą w Orlando. Mieliśmy ze znajomymi wspaniały weekend i planowaliśmy zostać aż do zamknięcia. Na szczęście dla mnie mój kolega Vincent chciał za sprawą jakiegoś niesamowitego przeczucia wyjść na chwilę na zewnątrz, zanim zaczęła się masakra. Poszedłem z nim i to prawdopodobnie uratowało mi życie.

Chwilę po tym, jak wyszliśmy, usłyszeliśmy strzały. To było jak sztuczne ognie. Byliśmy przerażeni. Widzieliśmy uciekających ludzi, w panice przeskakujących przez płot i tratujących się nawzajem. Nie za bardzo mogliśmy sobie w tamtym momencie wyobrazić, jaki koszmar rozgrywał się w środku.

Masakra zaczęła się minutę po naszym wyjściu. „Największa masakra w historii USA”. „Najgorszy atak terrorystyczny od czasów 11 września”.

Proszę, nazwijmy to po imieniu: to był najgorszy atak na miłość w historii Ameryki.

Edward, Stanley, Luis, Akyra, Luis, Juan, Eric, Peter, Kimberly, Eddie, Enrique, Anthony, Jonathan, Yilmary, Cory, Mercedez, Deonka, Miguel, Jason, Darryl, Jean Carlos and Luis Daniel, Oscar and Simon, Shane, Amanda, Martin, Gilberto, Javier, Tevin, Alejandro, Franky, Xavier, Joel, Juan, Luis, Juan, Jerald, Leroy, Jean, Rodolfo, Brenda, Christopher, Angel, Frank, Paul, Antonio, Christopher, Geraldo…

Ci mężczyźni i kobiety byli dla ciebie zupełnie obcy. Wszyscy mieli ten cenny dar, którego ty nigdy nie miałeś. To jest dla mnie jasne. Wiem, że miałeś żonę i dziecko, matkę i ojca, ale nie miałeś tego, co oni. Nigdy nie mogłeś mieć. Inaczej nie zrobiłbyś tego, co zrobiłeś.

Alejandro z kolegami przed wyjściem do klubu

2

Ale, Omarze, wiedz, że przegrałeś.

Próbowałeś zmasakrować tę jedną rzecz, której nigdy nie uda się nikomu nam odebrać. Nigdy.

Nikt nie odbierze nam naszej miłości.

Miłość jest najmocniejszą bronią na Ziemi.

Mam 21 lat, gdy miałem 16 lat powiedziałem bliskim, że jestem gejem. Pamiętam te słowa: „Mamo, jestem gejem”.

Przemoc jest częścią mojego życia. Od kiedy nie ukrywam się z tym, że jestem gejem, jestem cały czas przedmiotem mniej lub bardziej agresywnych ataków na moją osobę. Ale w tamtym momencie, gdy powiedziałem o tym mamie, popatrzyła na mnie, jakby od dawna to wiedziała. Widziałem to w jej oczach i widziałem, że mnie bardzo kocha. „OK”, odpowiedziała, „i co?…”.

Alejandro ze swoją mamą

MTM5MzY0MzM1NTAyNzYzODY5

I miała to gdzieś. Widziała we mnie swojego syna, jakim zawsze byłem. Patrzyła na mnie tymi samymi, kochającymi mnie oczami.

Jest mi bardzo przykro, że ty nigdy nie doświadczyłeś tego w życiu. W innym razie nie zrobiłbyś tego, co zrobiłeś.

Po tym wszystkim co się stało, przez cały dzień chodziliśmy ze znajomymi obijając się od ścian jak zombie. Przeżyliśmy, ale jest tyle pytań. Co teraz? Dlaczego dalej tu jestem? Jak to w ogóle mogło się stać?

I oczywiście najważniejsze pytanie: dlaczego nas tak nienawidzicie?

Wiem, że jest tylko jedna odpowiedź na to pytanie. Za każdym razem, gdy się o to siebie pytam, przychodzi mi do głowy to jedno logiczne wyjaśnienie pośród tej całej beznadziei.

Myślę o tym chłopaku, Eddiem, który schował się do toalety i wysłał matce SMS o treści „Mamo, zaraz umrę. Kocham cię”.

Omar, jesteśmy silniejsi niż twoja nienawiść. Zawsze będziemy.

Eddie nie przeżył.

Tak wyglądały niektóre z ofiar ataku w Orlando

ret

Edward, Stanley, Luis, Akyra, Luis, Juan, Eric, Peter, Kimberly, Eddie, Enrique, Anthony, Jonathan, Yilmary, Cory, Mercedez, Deonka, Miguel, Jason, Darryl, Jean Carlos and Luis Daniel, Oscar and Simon, Shane, Amanda, Martin, Gilberto, Javier, Tevin, Alejandro, Franky, Xavier, Joel, Juan, Luis, Juan, Jerald, Leroy, Jean, Rodolfo, Brenda, Christopher, Angel, Frank, Paul, Antonio, Christopher, Geraldo… Wszyscy oni nie przetrwali.

Ale miłość zwycięży.

I wzmocniłeś jej moce.

Źródło: xojane.com

Obłędna reakcja małpki na widok chłopca jej wzrostu. Niesamowite!

FILMY
callista006
999
268

Pomiędzy tym chłopcem a małym gorylkiem nawiązała się niesamowita nić porozumienia. To kolejny dowód na to, jak wiele podobieństw łączy nasze gatunki. Jednym z nich jest zamiłowanie dzieciaków do zabawy!

Zobacz też: Niesamowite! Ta rybka z niecierpliwością wyczekuje powrotu ludzi z pracy. Zobacz dlaczego!

Źródło: YouTube.com

Mieszkańcy tego obozu chodzili nago i wymieniali żywność za marihuanę. Zobacz niesamowite zdjęcia!

KULTURA
LotkA
Miniatura
664

Zobaczcie zdjęcia zrobione na jednej z wysp Hawajskich. Tutaj kobiety chodziły nago, za przysługi płaciło się przyjemnością i używkami, a mieszkało się… w domkach na drzewach. Fotograf John Wehrheim uchwycił czas i miejsce, w którym hippisowskie motto „make love not war” było obecne jak powietrze i woda.

Kiedy w latach 70. przybył na rajską wyspę, gdzie hippisowska społeczność budowała Camp Taylor, nie cieszył się zaufaniem mieszkańców obozu. Musiał naprawdę się starać, aby uduwodnić swoje dobre intencje. Jednakże, po obejrzeniu pierwszych próbnych zdjęć Johna, hippisi mieszkający w tym niezwykłym miejscu uczynili go oficjalnym fotografem swojego obozu.

1397918ff7a92cffilmtaylorcamp

Formą wynagrodzenia, jakie dostawał fotograf John Wehrheim za swoją pracę było najczęściej jedzenie i… marihuana.

l_1397911ab4bff0cnPoVrMa

Camp Taylor było niezwykłym miejscem. Nie było tam prądu, a domy budowano pomiędzy drzewami z materiałów dostępnych pod ręką: liści, bambusa, śmieci.

l_1397902bf231a0eZD62Zcl

Rozsławione przez niezwykle utalentowanego fotografa miejsce szybko stało się popularne wśród surferów, hippisów i weteranów wojny w Wietnamie.

3840414348185043490140579

Integralną częścią życia w Camp Taylor była nie tylko wspólna zabawa, ale także używki: marihuana, LSD, psychodeliki i substancje halucynogenne. Nie do końca podobało się to stróżom prawa. Po 18 latach istnienia ten „nielegalny” obóz został siłą zlikwidowany przez hawajskie władze.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

1397932a02efe3btaylorcamp

1397934bfc75694treehouse1

13979289bb23c79camptaylor9

13979338151ff99sinsisters

l_1397903ba21607fxCT0ObH

l_1397906dbb96f3apGZl4ID

l_1397914e398666cW9Q65sL

l_1397916f1362ef7gDN7flQ

l_1397926cbf7232dcamptaylor2

l_1397930c14ce703camptaylor11

l_13979051e0b1228j3gedcl

l_13979123e3112d4y2CCPOk

l_13979198f8c31c8originals_1809Diane_

l_13979361bf9d78bcamptaylor10

l_139790178bd4247itRkpb2

l_139790860a7e95aAe2STak1fu

l_1397909213e5127AF5KWSv

l_1397910624ed06esiyqVRP

l_1397922258c9a646

l_1397935505f3c4bcamptaylor13

l_1397904046866d2uky5zZD

Źródło:Rebelianci