Ten chłopak był w kebabie w Ełku tuż przed zabójstwem 21-letniego Daniela i opisuje, co tam naprawdę się działo

NEWSY
bsnrk
kebab
788

Tak wydarzenia sprzed tragicznego zajścia opisuje na swoim facebooku Daniel (pis. oryg.):

W sprawie zabójstwa w Ełku i całej tej chorej sytuacji. Postanowiłem to napisać ponieważ widząc jak masa ludzi obrała sobie jedno zdanie, jeden punkt widzenia i podąża tym szlakiem twardo jak stado baranów zaślepione stereotypami i subiektywizmem to po prostu mnie to przeraża.
Zanim przejdę do opisu tego co zaobserwowałem tamtego wieczoru chciałbym postawić sprawę jasno. Jestem zwolennikiem walki z terroryzmem, zatrzymywaniu i ograniczaniu napływu uchodźców z krajów arabskich. Stanowczo potępiam politykę Niemiec i Francji w tej sprawie. Jednakże jestem człowiekiem, który ma rozum i zmysły, które pozwalają mi patrzeć na sprawy tego typu obiektywnie i racjonalnie.

Do rzeczy ! Czynnikiem, który sprawił bym napisał tę wiadomość był fakt, że feralnego dnia około godziny 20:00, a wiec na kilka godzin przed zabójstwem byłem w ów kebabie. Wchodząc, powiedziałem dzień dobry na co pracownicy z uśmiechem mi odpowiedzieli. Zamówiłem jedzenie na wynos i czekałem na jego odbiór w pomieszczeniu. Było wiele osób, pracownicy uwijali się nie nadążając z zamówieniami jednak muszę przyznać, że obsługa była kulturalna i spokojna. Oczekując na posiłek, w kebabie znajdowało się kilku pijanych mężczyzn. Oni jednak kultury za wiele w sobie nie mając posyłali raz po raz obraźliwe słowa w kierunku pracowników. Jakie? a no np. „Dawaj kurwo te jedzenie, tylko nie pluj bo ci tym mordę wysmaruje”, albo „Ciapaku na kolana i do pana”. Mimo tych uwag pracownicy w milczeniu pracowali dalej. Pod kebabem wybuchały petardy i również było gwarno. W pewnej chwili zauważyłem, że jeden z pracowników nie wytrzymując już chyba nerwowo tej sytuacji wyszedł na zaplecze skąd powrócił dopiero po dłuższej chwili, najwidoczniej musząc ochłonąć. Dali mi jedzenie, życzyli smacznego z uśmiechem na twarzy mimo iż byli mocno podenerwowani zachowaniem pozostałych klientów. Wyszedłem.

W związku z tym co zaobserwowałem tamtego wieczora, nie dziwni mnie jak skończyła się ta sytuacja. Ja w przeciwieństwie do większości z Was, nie widzę w mordercy obcokrajowca, araba lecz człowieka, któremu, obrażanemu i szykanowanemu puściły nerwy. Zrozumcie też, że ja go nie bronie, absolutnie, stwierdzam wyłącznie fakty. Rozumiem doskonale, że łatwiej przyjąć postawę w której Polacy są męczennikami a obcokrajowcy najeźdźcami i agresorami. Jednak jak to w przyrodzie akcja rodzi reakcje, nie było by zaczepek nie było by tak tragicznego końca. W związku z tym ja wole się nie oszukiwać i widzieć świat, Nasz Polski świat, w barwach rzeczywistych.

Zabił – fakt, należy mu się nawet i dożywocie nie wchodząc już w to czy zabił umyślnie czy nie. Powinien był bezdyskusyjnie zadzwonić na policje a nie samotnie wymierzać sprawiedliwość. Na karę zasłużył jednak bezapelacyjnie. Szkoda młodego, ludzkiego życia. Niech ofiara spoczywa w pokoju. Mam nadzieje, że to co zaobserwowałem pozwoli spojrzeć na tę sprawę z innego punktu widzenia, może cięższego dla patriotycznego polskiego umysłu, lecz chyba tego właściwszego.

 

333

21-letni Daniel zginął od ciosu nożem przed tym lokalem parę godzin poźniej. Wedle wstępnych ustaleń prokuratury przyszedł do baru w towarzystwie znajomych, a przed awanturą wybiegł z lokalu z dwoma butelkami Coca-Coli. Kucharz i właściciel rzucili się za nim. Doszło miedzy nimi do szarpaniny, w trakcie której jeden z nich zadał 21-latkowi dwa ciosy nożem.

Po zabójstwie wybuchły zamieszki, w wyniku których w samym Ełku zdemolowano kilka lokali z kebabami. Zatrzymano blisko 30 osób, które odpowiedzą za niszczenie mienia, zakłócenia porządku i udział w zbiegowisku. Algierczyk i Tunezyjczyk, którzy zaatakowali mającego już wcześniej problemy z prawem Daniela, usłyszeli zarzut zabójstwa. Obydwaj nie byli notowani.

Źródło: Facebook, prokuratura

W ten oto genialny i bardzo zabawny sposób Salma Hayek naśladuje cztery rodzaje męskich orgazmów

Spała z ponad dziesięcioma tysiącami mężczyzn. Teraz szuka tego jednego

ŻYCIE
roundhere
seksik
413

Australijka Gwyneth Montenegro uprawiała w ciągu życia seks z dokładnie 10091 mężczyznami. 36-letnia prostytutka przeszła na emeryturę po 12 latach pracy w zawodzie. Godzinę usług wyceniała na 500 – 1000 dolarów. Często jej klientami byli znani muzycy, prawnicy czy lekarze. Pozwalało jej żyć w dostatku, wydając krocie na prochy, luksusowe samochody i ubrania od najlepszych projektantów.

2e38182539349783f655b1f354977378

Gwyneth prowadziła notes, w którym zapisywała wszystkich swoich kochanków i starannie oceniała ich według wielu kryteriów.

f8a74ae9b113acc45aa167303d751b79

Kobieta ma pełne wsparcie swoich katolickich rodziców, którzy są małżeństwem od 33 lat. Wydała też książkę ze swoimi wspomnieniami.

c2ccfd69ba96b3fa7c3335d56e99f126

Gwyneth nie zamierza wracać do zawodu. 3 lata temu złożyła wypowiedzenie, aby obecnie spełniać swoje marzenia takie jak latanie samolotami czy ćwiczenie… językoznawstwa. W tym drugim chyba ma już niezłą wprawę…

79901cbf1141e0d871c773cc85fe13ea