Ten koleś złapał jadowitego węża i postanowił popisać się przed znajomymi. To był największy błąd jego życia

Mężczyźnie, którego widzicie na fotografiach udało się złapać dzikiego węża. Dokonał tego gołymi rękami i choć nie miał żadnego doświadczenia z hodowlą gadów, postanowił trzymać zwierzaka w domu...


Co za okaz!

Mężczyźnie, którego widzicie na fotografiach udało się złapać dzikiego węża. Dokonał tego gołymi rękami i choć nie miał żadnego doświadczenia z hodowlą gadów, postanowił trzymać zwierzaka w domu. Z powodu braków w wyposażeniu (brak terrarium, czy chociażby zwykłej klatki), Austin, bo tak ma na imię mężczyzna ze zdjęć, postanowił schwytanego węża trzymać w domu, a dokładniej… w poszewce na poduszkę.

Pomysł zaiste oryginalny – gdy tylko go usłyszałem nabrałem pewności, że historia Austina skończy się bardzo efektownie. Cóż, nie rozczarowałem się:)

Odwaga czy głupota?

Zaklinanie węża

Nasz bohater trzymał więc węża w poszewce, dbał o niego, jak tylko potrafił i dokarmiał wszystkim, co tylko wpadło mu w ręce i co gad zechciał pożreć. Gdy tylko Austin oswoił się z obecnścią gada, zapragnął nauczyć się trudnej sztuki zaklinania węży. Mężczyzna doszedł do wniosku, że najszybciej tajniki zaklinania pozna poprzez ciągłą praktykę, toteż zawsze gdy wpadali do niego znajomi wyciągał węża z poszewki i bawił się z nim w „zaklinanie”. Z czasem ulubioną rozrywką mężczyzny stało się całowanie węża w pysk. Aż do feralnej nocy udawało mu się tę sztuczkę wykonywać bez uszczerbku na zdrowiu…

Zaklinacz w akcji

Największy błąd jego życia

Feralnego wieczora kumple Austina siedzieli w kuchni w domu naszego bohatera, gdy samozwańczy właściciel węża wybiegł z pokoju z krzykiem. Z gardła mężczyzny wydobywało się jedno, wielokrotnie powtarzane słowo: „szpital, szpital, szpital…”. Okazało się, że podczas próby „zaklinania” sfrustrowany przetrzymywaniem go w ciągłem ciemności i nieodpowiednich warunkach wąż ugryzł Austina w wargę!

Jadowita bestia

Jak się okazało z czasem, wężem którego złapał Austin, a który potem ukąsił go w wargę był mokasyn błotny, niezwykle jadowity gatunek, którego ugryzienie powoduje uszkodzenie tkanek i mięśni i może doprowadzić do utraty kończyny, w którą mokasyn wbije zęby jadowe.

Tak wyglądała twarz Amerykanina po ugryzieniu

Opinia lekarzy

Lekarze uważają za cud, że mężczyźnie udało się przeżyć ugryzienie mokasyna. Zdaniem specalistów 90% ugryzień w okolicach głowy kończy się śmiercią pogryzionej osoby. Austinowi się więc upiekło, przynajmniej częściowo. Jednak gdy tylko wyjdzie ze szpitala czeka go niełatwa przeprawa z wymiarem sprawiedliwości, gdyż trzymanie w domu jadowitych gadów wymaga specjalnego pozwolenia, którego Austin oczywiście nie posiadał.

Jaka była twoja reakcja?

Lol Lol
2
Lol
Że co? Że co?
1
Że co?
WTF WTF
5
WTF
Cholera Cholera
0
Cholera
Japier Japier
2
Japier
Wkurw Wkurw
0
Wkurw
Słodko Słodko
1
Słodko
Płacz Płacz
1
Płacz
nie lubię nie lubię
2
nie lubię
Uwielbiam Uwielbiam
0
Uwielbiam
Straszne Straszne
4
Straszne
Thuglife Thuglife
2
Thuglife
Porażka Porażka
0
Porażka
Twitter Comments

log in

Become a part of our community!

reset password

Wróć do
log in
Wybierz Format
Quiz osobowości
Trivia quiz
Głosowanie
Artykuł
Lista
Lista z Rankingiem
Mem
Wideo
Obrazek